Moda Ślubna

Małżeńska sypialnia

Relacje małżeńskie oparte są na miłości, szacunku i zaufaniu. Te trzy filary to baza, na której oparta jest reszta aspektów małżeńskiego życia. Jednym z takich aspektów jest małżeńska sypialnia, a w niej główne miejsce zajmuje małżeńskie łoże.

Małżeńskie łoże nie zawsze było tak okazałe, jak dziś. Nie zawsze też małżonkowie mogli cieszyć się urokami korzystania ze wspólnej sypialni, choć przyznać trzeba, że w historii łóżka, to małżeńskie zajmuje szczególne miejsce.

W czasach, kiedy nawet książęce domostwo, niewiele różniło się od domów poddanych, a taka sytuacja miała miejsce jeszcze w czasach Mieszka I, małżonkowie często nie posiadali osobnych pomieszczeń, w których mieściłaby się sypialnia. Bywało, że za miejsce do spania służyło posłanie rozłożone w sali, która za dnia pełniła jeszcze kilka innych funkcji, np. sali audiencyjnej, sali narad, jadalni. Pomieszczenie takie zazwyczaj było podzielone ścianami z desek na osobne boksy, a wejścia do tych boksów zasłaniano kotarami. Dopiero gdy dwór zaczął się rozrastać i widoczna stała się hierarchia na nim, zaczęto wydzielać osobne pomieszczenia o rozmaitym przeznaczeniu. Takoż więc i powstały osobne, małżeńskie sypialnie.

W średniowieczu, a i długo po nim też, łóżko było zbytkiem, z którego korzystali jedynie możni. W ówczesnych czasach nie zajmowano się jakoś specjalnie higieną snu, nie dbano o wyjątkową wygodę i ogólnie niezbyt zawracano sobie głowę komfortem. Sen traktowany był podobnie, jak jedzenie – jadło się, aby żyć i spało się, bo organizm się tego domagał, i tyle. Łóżka były wąskie i krótkie. Zazwyczaj była to prosta skrzynia na nogach, wypełniona słomą, którą przykrywano lnianą tkaniną. Słomę co jakiś czas się wymieniało, ale powodem tej wymiany nie była potrzeba higieniczna, a niewygoda spowodowana zbijaniem się słomy. Taka forma łóżka funkcjonowała w Polsce przez kilkaset lat.

Fakt posiadania osobnych sypialni przez wiele wieków dotyczył jednak tylko władców i ludzi bardzo zamożnych, których stać było na dom z kilkoma, najczęściej dwoma, lub trzema izbami. Choć i tak sypialnia małżeńska dzielona była z dziećmi. Biedota zazwyczaj miała do dyspozycji jedną tylko izbę, z której korzystało wiele osób, także nocą. Trudno w tej sytuacji mówić o intymności małżeńskiej sypialni, gdyż poza małżonkami i dziećmi, izba ta służyła za sypialnię także teściom, ewentualnym gościom, oraz pozostałemu w domu rodzeństwu któregoś z małżonków. Z biegiem lat możliwość korzystania z łóżka stała się dostępna także dla ludzi biedniejszych. Jednak na owym małżeńskim łożu, często bardzo wąskim (max. 130 cm), spali małżonkowie z najmłodszymi dziećmi, ułożonymi „w nogach”, a czasem między te dzieci wpasowywali się też starzy teściowie.

W międzyczasie sypialnie królów i możnych ewoluowały. Osobne sypialnie otrzymali zarówno mężowie, jak i żony. W późnym średniowieczu wymóg osobnego spania wynikał z kilku powodów, m.in. z wymogów religijnych, zakazujących kontaktów między małżonkami w innym niż prokreacja celu i tylko w dniach wskazanych przez kościół. Warto pamiętać, że w średniowieczu świat kobiet i mężczyzn był mocno rozgraniczony. Mężczyźni mieli swoje sprawy, kobiety swoje, a spotykali się wyłącznie w sypialni. W sypialni kobiecej z reguły sypiały damy dworu lub bliskie służące, czasem nawet dzieliły łóżko z władczynią. Bywało, że w sypialni pana domu także sypiał jakiś sługa czy najbliżsi towarzysze, jednak panowie, w ramach dbania o zbawienie dusz swoich małżonek, w dni, kiedy nie wolno im było współżyć z żoną, zapraszali do swych sypialni inne panie. Kobiety w swoich sypialniach poczynały i rodziły dzieci, przechodziły okres połogu itp. Z czasem łóżka stawały się coraz bardziej ozdobne, nadal były jednak wąskie i dość krótkie.

Alkowy znane były w świecie od starożytności, ale do polskich dworków i domostw mieszczańskich dotarły dopiero w XVII wieku. Były to pomieszczenia bez okien, usytuowane zazwyczaj za pokojem bawialnym i służyły za sypialnię. Nie były to pomieszczenia duże, ot takie, aby zmieściło się w nim łóżko. Panowie mieli swoje gabinety, panie miały swoje pokoje i zdarzało się, że małżonkowie w alkowie spotykali się od czasu do czasu, w jednym, wiadomym celu. Na przełomie XVIII i XIX wieku alkowy ewoluowały już w stałe sypialnie małżonków i dopiero od tego czasu można mówić o wspólnej, małżeńskiej sypialni i solidnym, dużym małżeńskim łożu. Nie wszystkim się to jednak podobało.

Początki XX wieku to też początek wielu zmian w obyczajowości i początki rewolucji seksualnej. Małżeństwa zaczęto zawierać z miłości, a z miłością, jak wiadomo, w parze idzie także namiętność. Paradoksalnie to właśnie w tym czasie, kiedy zaczęto otwarcie mówić o potrzebach kobiet, zwolennicy rewolucji seksualnej nawoływali do likwidacji wspólnych sypialni. W kobiecych pismach pojawiały się artykuły namawiające do sypiania w osobnych sypialniach dowodzące, iż wspólna sypialnia zabija namiętność. Uważano, że małżonek nie powinien widywać żony w papilotach na głowie i koszuli nocnej, a żona męża w szlafroku i domowych papuciach. Twierdzono, iż takie codzienne widoki sprawiają, że małżonkowie przestają być dla siebie pociągający, a pożądanie pryska niczym bańka mydlana. We wspólnych małżeńskich sypialniach, które przecież tak naprawdę pojawiły się niespełna dwa wieki wcześniej, widziano relikt zamierzchłych epok, uważano je za niemodne i niekorzystnie wpływające na małżeńskie pożycie.

Być może, osobne sypialnie przyjęłyby się, gdyby nie wybuch II wojny światowej. Po wojnie, pośród gruzów rodziło się nowe życie i nowa obyczajowość, ograniczona bardzo często niedostatecznym dla rodziny metrażem. Powojenne dwupokojowe maluteńkie mieszkanka w żadnej mierze nie zapewniały nie tylko możliwości posiadania dwóch sypialni, ale i sypialni w ogóle.

Dziś się to zmienia, małżonkowie starają się nawet na niewielkiej powierzchni wydzielić osobne miejsce do spania. Łóżka małżeńskie stają się coraz większe i wygodniejsze. I coraz efektowniejsze. Sypialnia jest traktowana, jako miejsce intymne i bardzo osobiste. Nie zaprasza się tu osób postronnych ani nie udostępnia się swojego małżeńskiego łoża gościom. To dobrze, gdyż sypialnia powinna być miejscem dostępnym tylko dla małżonków.

Producenci łóżek prześcigają się w zapewnieniu parom jak najbardziej komfortowego snu. W ostatnim czasie wśród najnowszych innowacji pojawiły się materace dla dwojga, na których komfortowo mogą wyspać się małżonkowie o sporej różnicy wagi.

Wybór łóżek także jest imponujący, a jedyne co nas ogranicza to powierzchnia sypialni, gdyż dobie korzystnych kredytów nawet cena nie jest już przeszkodą nie do przeskoczenia.

Łóżko małżeńskie

Łóżko do sypialni "Paris" - producent łóżek SENPO

Amatorzy natury mogą w pięknych i bardzo wygodnych łóżkach drewnianych przebierać jak w ulęgałkach. Mnogość wzorów i rozmiarów do wyboru sprawia, że można dziś spać na łóżku, w którym każdy z partnerów będzie czuł się swobodnie.

A dla miłośników luksusów producenci oferują łóżka kontynentalne, jeszcze kilkanaście lat temu znane nam tylko z amerykańskich filmów. Wysokie, okazałe i niesamowicie wygodne czynią małżeńską sypialnię miejscem wyjątkowym i niezmiernie komfortowym.

Dziś małżonkowie mogą spać, komfortowo, intymnie i higienicznie, a to tylko sprzyja namiętności w sypialni.

 

 

* * * * *

Suknie Ślubne - Kolekcja 2018

Katalog Sukien Ślubnych 2018


Podobają ci się nasze suknie ślubne? Daj nam plusika!

Aktualności i wydarzenia

Najpopularniejsze Suknie Ślubne z naszej kolekcji na rok 2017

Najpopularniejsze Suknie Ślubne z naszej kolekcji na rok 2016

Kraków, tu jesteśmy...

Artystyczna Pracownia Krawiecka Małgorzaty Obajtek projektuje i szyje suknie ślubne dla przyszłych panien młodych. Wieloletnie doświadczenie na rynku mody ślubnej oraz wzbogacające rozmowy z klientkami zaowocowały doskonałym rozpoznaniem gustów, a przede wszystkim szczególnym wyczuleniem na indywidualne potrzeby. Dzięki temu z ogromną przyjemnością i obustronną satysfakcją skupiamy się na Twoich - przyszła Panno Młoda - marzeniach.

Dołącz do nas!

Nie trzeba się umawiać telefonicznie - po prostu przyjdź do nas w godzinach otwarcia

Opinie na nasz temat
zobacz jak nas oceniają inni
icostars

Szyłaś u nas suknie ślubną?
icoheart

Podobają ci się nasze suknie ślubne? Daj nam plusika!

Salon w Krakowie
ul. św. Filipa 13
Kraków

tel. kom. 512 142 739

Pn-Pt: 10:00 - 18:00
Sob: 9:00 - 15:00