Moda Ślubna

Wybór wymarzonej sukni stanowi jeden z najważniejszych etapów przygotowania do dnia ślubu. Prawie każda przyszła panna młoda, od najmłodszych lat marzy o tej jednej, jedynej, wyjątkowej sukni, w której będzie mogła poczuć się jak dama, księżniczka lub gwiazda.



Zmiana cen sukien ślubnych od 1 lipca 2018

Nastąpiła zmiana cen sukien ślubnych od dnia 1 lipca 2018 roku - nowa cena to 1400 zł.

Oczywiście wszystkie zamówione przed tym terminem suknie ślubne zostaną wykonane po starej cenie.



Ślubne muzykowanie

Ślubne muzykowanie. Jakiś czas temu po internecie krążył filmik z nagraniem ze ślubu, podczas którego ksiądz wykonał dla Pary Młodej utwór Hallelujah nieżyjącego już Leonarda Cohena. Filmik z miejsca podbił serca nie tylko przyszłych małżonków, ale niemal wszystkich odbiorców. Nie spodobał się jednak kościelnym hierarchom. Zakazano wykonywania go podczas ślubów, warto jednak wiedzieć, że nie chodzi tu o sam utwór, gdyż wiele innych świeckich pieśni śpiewanych w kościołach podczas ceremonii zaślubin trafiło na cenzurowane.

Zasadniczo nie istnieje żadna lista piosenek zakazanych w świątyni podczas mszy, a rzecz rozbija się o piosenki świeckie w ogóle. Księża nie chcą, aby przy wyborze muzyki na ślub panowała dowolność, gdyż mogłoby to zakończyć się udzielaniem ślubów w disco polowych bądź ciężkich, metalowych rytmach. A przecież ślub to uroczystość doniosła, święta, więc i muzyka powinna być odpowiednia. I zasadniczo, jest w tym sporo racji, gdyż decydując się na ślub w otoczeniu sacrum, należałoby przyjąć ofertę kościoła z całym dobrodziejstwem inwentarza, z muzyka włącznie.

Jednak już na zabawę weselną muzykę wybieramy sami. Jakie utwory są najpopularniejsze na polskich weselach? Rządzi oczywiście disco polo, gdyż jest to muzyka lekka, skoczna i idealna do tańca. Można nie być jej fanem, ale przyznać trzeba, że na imprezach typu wesela łączy ona pokolenia.

W kategoriach piosenek o ślubie tak naprawdę niewiele jest utworów traktujących o samym ślubie właśnie.

Piosenką, która podbijała listy przebojów ślubnych kilkanaście lat temu, był utwór zespołu Top One pt. Złoty krążek. Grano ją swego czasu niemal na wszystkich weselach. Nawet dziś, można zobaczyć jeszcze Parę Młodą wykonującą swój pierwszy taniec w rym tego właśnie walca.

Drugim szalenie popularnym utworem była piosenka grupy Dwa plus jeden, zatytułowana Windą do nieba. Wiele Panien Młodych wybierało ten kawałek, jako podkład do ślubnego video czy pod pierwszy taniec. Z czasem jednak zorientowano się, że nie jest to zbyt szczęśliwy wybór dla nowożeńców, gdyż Elżbieta Dmoch opowiada w niej o przygotowaniach do ślubu z niekochanym przez nią mężczyzną. Obecnie utwór ten usłyszymy na ślubnych teledyskach już raczej rzadko, o ile w ogóle.

Kolejną piosenką, traktująca o ślubie jest Weselne preludium Krzysztofa Krawczyka. Choć można ten utwór nazwać już mocno wiekowym, to przyznać trzeba, że jest on ponadczasowy i wszyscy młodzi ludzie przezywają podobne uniesienia podczas swoich ślubów.

Jedną z najpiękniejszych piosenek o ślubie niewątpliwie jest utwór Seweryna Krajewskiego pt. Najpiękniejsza. To utwór, który nadaje się zarówno na podkład video, jak i na pierwszy taniec. A skoro już jesteśmy przy Sewerynie Krajewskim, nie sposób nie wspomnieć o jego wielkim przeboju, kochanym przez chyba wszystkie Panny Młode – Wielka miłość. Przyznać trzeba, że chyba nikt nie potrafi mówić tak pięknie, a jednocześnie tak prosto, o tym, co najpiękniejsze, czyli o miłości, jak on.

Jednak chyba najbardziej wzruszającą piosenką opowiadającą o ślubie jest utwór z musicalu Skrzypek na dachu, pt. Sunrise, sunset. Co prawda niespecjalnie nadaje się on do tańca, ale jako muzyka pod video, jak najbardziej.

Muzyka to oczywiście rzecz gustu i każdy wybiera taką, jaka mu odpowiada. I to jest dobre, gdyż muzyka ta będzie towarzyszyć waszym wspomnieniom przez późniejsze lata i ważne, aby była ona wasza i tylko dla was.

 

 

* * * * *

Suknie Ślubne - Kolekcja 2018

Katalog Sukien Ślubnych 2018



Od 1 lipca - nowa cena 1400 zł

Od dnia 1 lipca 2018 roku nastąpi zmiana cen sukien ślubnych szytych w naszym salonie - nowa cena każdej sukni ślubnej będzie 1400zł.

Wszystkie zamówienia złożone do dnia 30 czerwca 2018 będzie obowiązywać stara, aktualna cena 1300zł.

Zapraszamy do naszego Salonu i zachęcamy do składania zamówień przed dniem 1 lipca 2018, co zagwarantuje niższą cenę.

Zobacz naszą najnowszą kolekcję:

* * * * *

Suknie Ślubne - Kolekcja 2018

Katalog Sukien Ślubnych 2018



Małżeńska sypialnia

Relacje małżeńskie oparte są na miłości, szacunku i zaufaniu. Te trzy filary to baza, na której oparta jest reszta aspektów małżeńskiego życia. Jednym z takich aspektów jest małżeńska sypialnia, a w niej główne miejsce zajmuje małżeńskie łoże.

Małżeńskie łoże nie zawsze było tak okazałe, jak dziś. Nie zawsze też małżonkowie mogli cieszyć się urokami korzystania ze wspólnej sypialni, choć przyznać trzeba, że w historii łóżka, to małżeńskie zajmuje szczególne miejsce.

W czasach, kiedy nawet książęce domostwo, niewiele różniło się od domów poddanych, a taka sytuacja miała miejsce jeszcze w czasach Mieszka I, małżonkowie często nie posiadali osobnych pomieszczeń, w których mieściłaby się sypialnia. Bywało, że za miejsce do spania służyło posłanie rozłożone w sali, która za dnia pełniła jeszcze kilka innych funkcji, np. sali audiencyjnej, sali narad, jadalni. Pomieszczenie takie zazwyczaj było podzielone ścianami z desek na osobne boksy, a wejścia do tych boksów zasłaniano kotarami. Dopiero gdy dwór zaczął się rozrastać i widoczna stała się hierarchia na nim, zaczęto wydzielać osobne pomieszczenia o rozmaitym przeznaczeniu. Takoż więc i powstały osobne, małżeńskie sypialnie.

W średniowieczu, a i długo po nim też, łóżko było zbytkiem, z którego korzystali jedynie możni. W ówczesnych czasach nie zajmowano się jakoś specjalnie higieną snu, nie dbano o wyjątkową wygodę i ogólnie niezbyt zawracano sobie głowę komfortem. Sen traktowany był podobnie, jak jedzenie – jadło się, aby żyć i spało się, bo organizm się tego domagał, i tyle. Łóżka były wąskie i krótkie. Zazwyczaj była to prosta skrzynia na nogach, wypełniona słomą, którą przykrywano lnianą tkaniną. Słomę co jakiś czas się wymieniało, ale powodem tej wymiany nie była potrzeba higieniczna, a niewygoda spowodowana zbijaniem się słomy. Taka forma łóżka funkcjonowała w Polsce przez kilkaset lat.

Fakt posiadania osobnych sypialni przez wiele wieków dotyczył jednak tylko władców i ludzi bardzo zamożnych, których stać było na dom z kilkoma, najczęściej dwoma, lub trzema izbami. Choć i tak sypialnia małżeńska dzielona była z dziećmi. Biedota zazwyczaj miała do dyspozycji jedną tylko izbę, z której korzystało wiele osób, także nocą. Trudno w tej sytuacji mówić o intymności małżeńskiej sypialni, gdyż poza małżonkami i dziećmi, izba ta służyła za sypialnię także teściom, ewentualnym gościom, oraz pozostałemu w domu rodzeństwu któregoś z małżonków. Z biegiem lat możliwość korzystania z łóżka stała się dostępna także dla ludzi biedniejszych. Jednak na owym małżeńskim łożu, często bardzo wąskim (max. 130 cm), spali małżonkowie z najmłodszymi dziećmi, ułożonymi „w nogach”, a czasem między te dzieci wpasowywali się też starzy teściowie.

W międzyczasie sypialnie królów i możnych ewoluowały. Osobne sypialnie otrzymali zarówno mężowie, jak i żony. W późnym średniowieczu wymóg osobnego spania wynikał z kilku powodów, m.in. z wymogów religijnych, zakazujących kontaktów między małżonkami w innym niż prokreacja celu i tylko w dniach wskazanych przez kościół. Warto pamiętać, że w średniowieczu świat kobiet i mężczyzn był mocno rozgraniczony. Mężczyźni mieli swoje sprawy, kobiety swoje, a spotykali się wyłącznie w sypialni. W sypialni kobiecej z reguły sypiały damy dworu lub bliskie służące, czasem nawet dzieliły łóżko z władczynią. Bywało, że w sypialni pana domu także sypiał jakiś sługa czy najbliżsi towarzysze, jednak panowie, w ramach dbania o zbawienie dusz swoich małżonek, w dni, kiedy nie wolno im było współżyć z żoną, zapraszali do swych sypialni inne panie. Kobiety w swoich sypialniach poczynały i rodziły dzieci, przechodziły okres połogu itp. Z czasem łóżka stawały się coraz bardziej ozdobne, nadal były jednak wąskie i dość krótkie.

Alkowy znane były w świecie od starożytności, ale do polskich dworków i domostw mieszczańskich dotarły dopiero w XVII wieku. Były to pomieszczenia bez okien, usytuowane zazwyczaj za pokojem bawialnym i służyły za sypialnię. Nie były to pomieszczenia duże, ot takie, aby zmieściło się w nim łóżko. Panowie mieli swoje gabinety, panie miały swoje pokoje i zdarzało się, że małżonkowie w alkowie spotykali się od czasu do czasu, w jednym, wiadomym celu. Na przełomie XVIII i XIX wieku alkowy ewoluowały już w stałe sypialnie małżonków i dopiero od tego czasu można mówić o wspólnej, małżeńskiej sypialni i solidnym, dużym małżeńskim łożu. Nie wszystkim się to jednak podobało.

Początki XX wieku to też początek wielu zmian w obyczajowości i początki rewolucji seksualnej. Małżeństwa zaczęto zawierać z miłości, a z miłością, jak wiadomo, w parze idzie także namiętność. Paradoksalnie to właśnie w tym czasie, kiedy zaczęto otwarcie mówić o potrzebach kobiet, zwolennicy rewolucji seksualnej nawoływali do likwidacji wspólnych sypialni. W kobiecych pismach pojawiały się artykuły namawiające do sypiania w osobnych sypialniach dowodzące, iż wspólna sypialnia zabija namiętność. Uważano, że małżonek nie powinien widywać żony w papilotach na głowie i koszuli nocnej, a żona męża w szlafroku i domowych papuciach. Twierdzono, iż takie codzienne widoki sprawiają, że małżonkowie przestają być dla siebie pociągający, a pożądanie pryska niczym bańka mydlana. We wspólnych małżeńskich sypialniach, które przecież tak naprawdę pojawiły się niespełna dwa wieki wcześniej, widziano relikt zamierzchłych epok, uważano je za niemodne i niekorzystnie wpływające na małżeńskie pożycie.

Być może, osobne sypialnie przyjęłyby się, gdyby nie wybuch II wojny światowej. Po wojnie, pośród gruzów rodziło się nowe życie i nowa obyczajowość, ograniczona bardzo często niedostatecznym dla rodziny metrażem. Powojenne dwupokojowe maluteńkie mieszkanka w żadnej mierze nie zapewniały nie tylko możliwości posiadania dwóch sypialni, ale i sypialni w ogóle.

Dziś się to zmienia, małżonkowie starają się nawet na niewielkiej powierzchni wydzielić osobne miejsce do spania. Łóżka małżeńskie stają się coraz większe i wygodniejsze. I coraz efektowniejsze. Sypialnia jest traktowana, jako miejsce intymne i bardzo osobiste. Nie zaprasza się tu osób postronnych ani nie udostępnia się swojego małżeńskiego łoża gościom. To dobrze, gdyż sypialnia powinna być miejscem dostępnym tylko dla małżonków.

Producenci łóżek prześcigają się w zapewnieniu parom jak najbardziej komfortowego snu. W ostatnim czasie wśród najnowszych innowacji pojawiły się materace dla dwojga, na których komfortowo mogą wyspać się małżonkowie o sporej różnicy wagi.

Wybór łóżek także jest imponujący, a jedyne co nas ogranicza to powierzchnia sypialni, gdyż dobie korzystnych kredytów nawet cena nie jest już przeszkodą nie do przeskoczenia.

Łóżko małżeńskie

Łóżko do sypialni "Paris" - producent łóżek SENPO

Amatorzy natury mogą w pięknych i bardzo wygodnych łóżkach drewnianych przebierać jak w ulęgałkach. Mnogość wzorów i rozmiarów do wyboru sprawia, że można dziś spać na łóżku, w którym każdy z partnerów będzie czuł się swobodnie.

A dla miłośników luksusów producenci oferują łóżka kontynentalne, jeszcze kilkanaście lat temu znane nam tylko z amerykańskich filmów. Wysokie, okazałe i niesamowicie wygodne czynią małżeńską sypialnię miejscem wyjątkowym i niezmiernie komfortowym.

Dziś małżonkowie mogą spać, komfortowo, intymnie i higienicznie, a to tylko sprzyja namiętności w sypialni.

 

 

* * * * *

Suknie Ślubne - Kolekcja 2018

Katalog Sukien Ślubnych 2018



Suknia ślubna po ślubie

Ślub, ślub i po ślubie. Masa przygotowań, multum czasu spędzonego na poszukiwaniach wyjątkowej kreacji, wiele nerwów, ale też ogrom dobrej zabawy i niesamowitych, bezcennych wspomnień. Jakiś czas po ślubie i weselu życie zaczyna toczyć się, jak wcześniej, a każdy wraca do swoich obowiązków. I tylko ona, cudowna, biała, wymarzona, wisi od dawna w szafie zapakowana w foliowy worek. Czasem natkniesz się na nią i westchniesz z nostalgią, uśmiechając się na myśl o najważniejszym dniu w swoim życiu.

Mężczyźni pod względem swojego ślubnego stroju stoją na znacznie lepszej pozycji. W ślubnym garniturze mogą, kolokwialnie mówiąc, obskoczyć jeszcze wiele różnych imprez. Panowie zatrudnieni w służbach mundurowych w ogóle nie muszą kłopotać się zakupem garnituru do ślubu ani tym, co z nim później zrobić, gdyż oni zazwyczaj na ślubnym kobiercu stają odziani w swoje piękne galowe mundury. Suknia ślubna to kreacja wyjątkowa i jednorazowego użytku. Ale tylko w przypadku jednej kobiety, gdyż może ona przynieść szczęście jeszcze wielu innym szczęśliwym Pannom Młodym.

Wiele kobiet postanawia zatrzymać swoją suknię ślubną. Pragną one zatrzymać wspomnienie tego pięknego dnia i emocji, jakie tego dnia czuły na zawsze. Inne nie są tak sentymentalne i gdy już dojdą do siebie po weselnych emocjach, postanawiają suknię sprzedać. Z pierwszej grupy kobiet, dość spora część także po jakimś czasie zmienia zdanie i wystawia swoją ślubną kreację na sprzedaż, głównie ze względu na fakt, iż przechowywanie sukni ślubnej była kłopotliwe.

Czy warto sprzedać swoją najważniejszą kreację, jak się do tego zabrać, czy da się zarobić na sprzedaży używanej sukni ślubnej i czy warto kupić używaną suknię ślubną.

Na pierwsze pytanie odpowiedź jest prosta – tak wato ją sprzedać. Jak już wspomniano, przechowywanie sukni ślubnej może sprawiać problemy. A im dłużej będziemy trzymać ją zapakowaną w worek i zamkniętą w szafie, tym bardziej będzie się ona gnieść, deformować i być może zżółknie. Po dłuższym czasie może się okazać, że suknia na sprzedaż się już nie nadaje.

Jak się zabrać do sprzedaży ślubnej kreacji?

Z pewnością pierwsze co powinnyście zrobić to oddać suknię do pralni. Nie próbujcie prać sukni ślubnej w domu, bo albo jej w ogóle nie dopierzecie, albo zniszczycie tkaninę. Przed oddaniem sukni do pralni sprawdźcie, czy wszystkie guziki i koraliki trzymają się dobrze, czy nie ma gdzieś żadnych naddarć i sprutych szwów. Jeśli takowe są, to należy je pozszywać samodzielnie lub zlecić to zadanie profesjonalnej krawcowej. Przy odbiorze sukni z pralni również warto skontrolować, czy nie doszło do żadnych uszkodzeń. Pranie sukni to podstawa, jeśli chcecie uzyskać dobra cenę, a każda, dosłownie każda suknia ślubna nadaje się do prania tuż po weselu. Im suknia świeższa i estetyczniejsza, tym cena lepsza.

Czy da się zarobić na sprzedaży używanej sukni ślubnej?

Teoretycznie nie da się zarobić na rzeczy używanej. Każda rzecz bowiem traci swoją wartość już w chwili zakupu. Nowe auto zakupione w salonie traci na swojej wartości 20% w momencie podpisania umowy i wyjazdu z salonu. Dlaczego tak się dzieje? Ano dlatego, że od chwili zakupu każda rzecz, którą chcielibyśmy sprzedać, otrzymuje status rzeczy używanej, a ta, jako taka nie może mieć takiej samej wartości jak nowa, gdyż ktoś już jej używał. Nawet jeśli jest to suknia ślubna założona jeden raz, auto, którym dojechaliśmy tylko z salonu do domu czy telewizor, który dopiero co wyjęliśmy z kartonu. Należy zatem przygotować się na to, że za swoją suknię nie otrzymacie ceny równej tej, za którą ja kopiłyście. Najdotkliwiej różnice w cenie sukni odczuwają kobiety, które za swoja nową suknię zapłaciły kilka tysięcy zł. Suknia za 4 czy 5 tys. zł może na rynku wtórnym uzyskać cenę równą co najwyżej połowie swej pierwotnej wartości. Warto się nad tym zastanowić już podczas zakupu i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy warto kupować aż tak drogą kreację.

Czy warto kupować suknie używane?

Z pewnością argumentem za zakupem używanej sukni ślubnej jest cena, choć akurat ceny naszych nowych sukni ślubnych, szytych na miarę, zadają kłam tej teorii, niemniej funkcjonuje ona i ma się dobrze od lat. Ceny używanych sukni ślubnych zaczynają się od 1000 zł i dochodzą nawet do 3000 zł. Niezwykle rzadko udaje się upolować ciekawą i w dobrym stanie kreację ślubną w cenie poniżej 1000 zł.

Przed zakupem używanej sukni ślubnej za 2500 zł, warto się zastanowić ile na swojej wartości straci ona w chwili, gdy będziecie chciały ją znów wypuścić na rynek. Z pewnością na takiej transakcji stracicie całkiem sporo, gdyż im więcej razy suknia noszona tym jej cena niższa. Co ciekawe, wiele komisów dopuszcza możliwość przyjęcia od klienta sukni zakupionej u nich, ale cena odkupienia sukni, jest niższa co najmniej o połowę i co jeszcze ciekawsze, później tę swoją kreację możesz zobaczyć wystawioną za cenę, jaką wcześniej zapłaciłaś za jej zakup. Jednym słowem, nigdy nie wiesz, ile Panien Młodych przed Tobą brało w niej ślub i jaka jest jej rzeczywista wartość.

Kupując nową, uszytą dla konkretnej osoby suknię ślubną w naszym salonie, zapłacicie 1300 zł (cena obowiązująca w maju 2018) i bardzo prawdopodobne, że uda się ją później sprzedać za 1000 zł. Czyli odzyskujecie tysiąc, co w stosunku do ceny startowej jest bardzo korzystne. Niestety sprzedaż sukni, za którą zapłaciłyście 4 tys. zł za połowę jej wartości, jest już sporą stratą.

Ciekawostka - Z pewnych źródeł wiemy, że niektórym Pannom Młodym, które szyły sobie suknie ślubne w naszym salonie, udało się uzyskać cenę wyższą od tej, za jaką zakupiły ją u nas, choć z pewnością w takich przypadkach czynnikiem determinującym taką, a nie inną cenę, jest cena startowa.

 

* * * * *

Suknie Ślubne - Kolekcja 2018

Katalog Sukien Ślubnych 2018



Piękno w rozmiarze XXL

Piękno niejedno ma imię, a co więcej jest to pojęcie wybitnie subiektywne. Dlatego niektórzy mężczyźni nie obejrzą się na ulicy za dziewczyną w rozmiarze 48, ale są też tacy, w oczach których kobieta nosząca ubrania w rozmiarze 34 jest totalnie nieatrakcyjna i nie warta ich uwagi. Podobnie zresztą jest w przypadku pań. Jedne zainteresują się szczupłym okularnikiem, inne preferują panów z rozbudowaną muskulaturą, a jeszcze innym marzy facet misio. Preferencje wyboru partnera życiowego są bardzo indywidualne, niemniej i tak najważniejsza jest miłość, jaką obdarzają się narzeczeni. Drugą najważniejszą rzeczą w związku, jest oczywiście suknia ślubna Panny Młodej :-)

O ile dziewczęta o typowej budowie sylwetki mogą w ofertach salonów ślubnych przebierać, jak w ulęgałkach, o tyle już kobiety wybijające się ponad standardy, traktowane są w wielu z nich nieco po macoszemu. Ale nie u nas. W naszej pracowni od lat już ubieramy Panny Młode w piękne suknie ślubne, nie dyskryminując żadnej z powodu rozmiaru, gdyż wychodzimy z założenia, że wszystkie Panny Młode są piękne i każda bez wyjątku musi się w najważniejszym dniu swojego życia prezentować doskonale.

Co w naszym salonie znajdzie kobieta nosząca rozmiary 44 i większe? Co roku całkiem sporo, ale w tym roku wyszliśmy ze specjalną kolekcją sukni dedykowanych paniom o pełniejszych kształtach.

Tradycyjnie suknie w rozmiarach XXL szyte są podług starego, ale sprawdzonego szablonu, i te cieszą się największym powodzeniem. Zazwyczaj są to kreacje klasyczne o linii nieobciążającej sylwetki. Stosuje się tkaniny miękkie, zapewniające kobiecie poczucie lekkości i swobody.

Suknia Ślubna Anna

https://obajtek.pl/m/foto/Suknie_Slubne/180_-_Kolekcja_2018/Anna_-_Suknia_Slubna_2018.amp.html

Ale czy Panna Młoda nosząca rozmiar XXL nie może sobie pozwolić na suknię o fasonie princessy? Oczywiście, że może. Co więcej, w takiej kreacji będzie wyglądać równie dobrze, jak dziewczyna szczupła, gdyż princessa jest fasonem idealnym wręcz do ukrycia szerokich bioder, które zginą pod mocno umarszczoną spódnicą, a gorset ładnie modeluje i wyszczupla talię i stan.

Suknia Ślubna Erudyka

https://obajtek.pl/m/foto/Suknie_Slubne/180_-_Kolekcja_2018/Eurydyka_-_Suknia_Slubna_2018.amp.html

Kobiety noszące duże rozmiary, wychodzą z założenia, że bogata, strojna kreacja doda im jeszcze więcej kilogramów, zazwyczaj więc wybierają suknie proste i skromne z mocno ograniczoną ilością ozdób. To błąd, gdyż wystarczy zastosować właściwe tkaniny, lekkie i zwiewne, aby dodatkowe warstwy nie tylko przestały przeszkadzać, ale też dodały Pannie Młodej pewności siebie a sukni strojności.

Suknia Ślubna Łucja

https://obajtek.pl/m/foto/Suknie_Slubne/180_-_Kolekcja_2018/Lucja_-_Suknia_Slubna_2018.amp.html

Podczas wyboru sukni warto przyswoić sobie kilka głównych zasad, które pomogą opracować wzór i wybrać tę idealną suknię.

Pierwsza to szpice. Wszelkie skosy i szpice wysmuklają. Czy to dekolt, czy to baskinka, ukośne drapowania, czy gorset, jeśli będą one zwężać się ku dołowi, zawsze zadziałają wyszczuplająco.

Suknia Ślubna Eugenia

https://obajtek.pl/m/foto/Suknie_Slubne/180_-_Kolekcja_2018/Eugenia_-_Suknia_Slubna_2018.amp.html

Kolejną regułą są ramiączka. Ramiona kobiet tęższych zazwyczaj są zaokrąglone, a każdy owal, każda krągłość sprawiają, że sylwetka wydaje się być jeszcze bardziej okrągła. Zatem dobrym wyborem zawsze okazują się w takich przypadkach szerokie ramiączka.

Suknia Ślubna Kalina

https://obajtek.pl/m/foto/Suknie_Slubne/180_-_Kolekcja_2018/Kalina_-_Suknia_Slubna_2018.amp.html

Trzecia zasada to eksponować to, co warte podkreślenia. Jeśli kobieta zaakcentuje to, co u niej najpiękniejsze może odwrócić uwagę od tych miejsc, które chciałaby ukryć. Jeśli ma zgrabne nogi, warto pomyśleć o sukni krótszej. Jeśli jej atutem jest ładny biust, koniecznie trzeba go ładnie podkreślić. Najkorzystniejszym dla każdego biustu jest dekolt w kształcie serca, bo w nim każdy biust wygląda kusząco i po prostu ładnie. Każdy, bez względu na jego rozmiar i kondycję.

Suknia Ślubna Felicyta

https://obajtek.pl/m/foto/Suknie_Slubne/180_-_Kolekcja_2018/Felicyta_-_Suknia_Slubna_2018.amp.html

Oczywiście to nie wszystkie modele sukni, które zadedykowaliśmy w kolekcji 2018 paniom w rozmiarze 44+, ale mamy nadzieję, że po tej próbce widać, iż jest u nas w czym wybierać. I zawsze będzie, bo dla nas każda Panna Młoda jest najpiękniejsza na świecie.

 

* * * * *

Suknie Ślubne - Kolekcja 2018

Katalog Sukien Ślubnych 2018



Suknie Małe i Duże

Sesja zdjęciowa kolekcji 2018 to także prezentacja naszej uroczej małej modelki :)



 

* * * * *

Suknie Ślubne - Kolekcja 2018

Katalog Sukien Ślubnych 2018



Suknie Ślubne Kolekcja 2018

Od 4 listopada 2017 (sobota) można oglądać i przymierzać w naszym salonie w Krakowie suknie ślubne z kolekcji na rok 2018. Jak zwykle jest to szeroki wybór wzorów, zarówno klasycznych jak i nowoczesnych. Wszystkie suknie ślubne z tej jak i poprzednich kolekcji, są szyte na miarę, w komplecie z bolerkiem i welonem w jednej niesamowicie niskiej cenie! Piękne i tanie suknie ślubne z kolekcji na rok 2018



Adelajda - Suknia Slubna 2018

Aga - Suknia Slubna 2018

Anna - Suknia Slubna 2018

Basia - Suknia Slubna 2018

Beata - Suknia Slubna 2018

Bianka - Suknia Slubna 2018

Dionize - Suknia Slubna 2018

Dorotka - Suknia Slubna 2018

Esmeralda - Suknia Slubna 2018

Eugenia - Suknia Slubna 2018

Eurydyka - Suknia Slubna 2018

Euzebia - Suknia Slubna 2018

Ewa - Suknia Slubna 2018

Felicyta - Suknia Slubna 2018

Geby - Suknia Slubna 2018

Gosia - Suknia Slubna 2018

Grazia - Suknia Slubna 2018

Greta - Suknia Slubna 2018

Inka - Suknia Slubna 2018

Isabel - Suknia Slubna 2018

Iza - Suknia Slubna 2018

Izaslawa - Suknia Slubna 2018

Izydora - Suknia Slubna 2018

Jadwiga - Suknia Slubna 2018

Kalina - Suknia Slubna 2018

Karolina - Suknia Slubna 2018

Keblina - Suknia Slubna 2018

Kira - Suknia Slubna 2018

Klotylda - Suknia Slubna 2018

Kornelia - Suknia Slubna 2018

Lucja - Suknia Slubna 2018

Luiza - Suknia Slubna 2018

Madzia - Suknia Slubna 2018

Magda - Suknia Slubna 2018

Magnolia - Suknia Slubna 2018

Malgosia - Suknia Slubna 2018

Malina - Suknia Slubna 2018

Maria - Suknia Slubna 2018

Marita - Suknia Slubna 2018

Milena - Suknia Slubna 2018

Nikodetta - Suknia Slubna 2018

Norberta - Suknia Slubna 2018

Odetta - Suknia Slubna 2018

Olenka - Suknia Slubna 2018

Paloma - Suknia Slubna 2018

Petronela - Suknia Slubna 2018

Roma - Suknia Slubna 2018

Sanga - Suknia Slubna 2018

Serena - Suknia Slubna 2018

Szarma - Suknia Slubna 2018

Tamira - Suknia Slubna 2018

Tifani - Suknia Slubna 2018

Ula - Suknia Slubna 2018

Weronika - Suknia Slubna 2018

Wiktoryna - Suknia Slubna 2018

 

* * * * *

Suknie Ślubne - Kolekcja 2018

Katalog Sukien Ślubnych 2018



Historia małżeństwa

Historia małżeństwa. Człowiek to istota stadna, dlatego na początku było stado. Nie para, nie mężczyzna i kobieta, nie plemię, gdyż pierwsi ludzie nie zdawali sobie jeszcze sprawy z istnienia genów, więzów krwi czy związków dusz. Kiedy ludzie zaczęli łączyć się w pary? Nie wiadomo. Etiolodzy uważają, że potrzeba łączenia się w grupy lub pary występuje w chwili, gdy pojawia się potomstwo.

Prapoczątki człowieka były dla naszego gatunku niezwykle trudne, szczególnie dla kobiet. Ciężarna kobieta, a później matka nie była w stanie zapewnić sama sobie i maleństwu ochrony i pożywienia, potrzebowała do tego pomocy silnego, męskiego osobnika, który przyniósłby jej i młodym mięso z polowania oraz obronił ich przed atakiem dzikiego zwierza.

Dziś możemy się krzywić na taką nieporadność kobiet pierwotnych, ale życie kilkadziesiąt tysięcy lat temu nie było lekkie, łatwe i przyjemne. Badania, jakich dokonano na szczątkach najstarszej kobiety świata, Lucy, dowodzą, że ówczesne kobiety były niedożywione i obarczone wieloma chorobami, m.in. osteoporozą, krzywicą kości, dyskopatią, awitaminozą. Choć Lucy zmarła w wieku 26 lat to miała już za sobą kilka ciąż i porodów.

Antropologia kulturowa dostarcza dowodów na to, że małżeństwo, rodzina zapoczątkowane zostało w dalekiej przeszłości poprzez małżeństwa grupowe.

H. L. Morgan, antropolog, stworzył schemat rozwoju form małżeństwa. Według niego pierwszym etapem była niezorganizowana społecznie grupa. Członkowie grupy nie łączyli się pary, kopulowali ze sobą i płodzili potomków, którymi opiekowała się cała grupa.

Kolejnym etapem była rodzina kazirodcza, gdzie w mniej lub bardziej ścisłe związki wchodzili ludzie sobie bliscy. Niech nikogo nie oburza ten fakt, gdyż kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy lat temu liczba ludności na ziemi nie była zbyt oszałamiająca, a duże odległości dzielące siedziby różnych grup ludzkich, sprawiały, że raczej trudno byłoby mówić o chłopakach z sąsiedztwa. Małżeństwo nadal nie istniało w formie, w jakiej my dziś je pojmujemy.  Związek zazwyczaj zaczynał się przed spółkowaniem i kończył zaraz po akcie.

Następnym etapem na drodze ewolucyjnego rozwoju małżeństwa były małżeństwa grupowe, ale oparte na więzach krwi. Czyli bracia dzielili się swoimi żonami, a siostry swoimi mężami. Nadal jednak małżonkowie, choć tak naprawdę trudno nazwać ich małżonkami w dzisiejszym rozumieniu, nie mieszkali ze sobą, nie tworzyli wspólnych gospodarstw. Tego typu małżeństwa spotkamy jeszcze w dzisiejszym świecie.

Z czasem rodzina wskoczyła na wyższy poziom rozwoju, czyli małżeństwo parzyste. Nadal nie skutkowało ono wspólnym mieszkaniem i gospodarstwem, ale stanowiło już zalążek dzisiejszej formy. W każdym razie był to moment, kiedy ludzie dostrzegli wartość w przekazywaniu genów kolejnym pokoleniom i nietraceniu ich z oczu w przyszłości.

W dalszym czasie małżeństwa parzyste ewoluowały w związki monogamiczne, które zapewne nigdy by nie powstały, gdyby nie prawo własności i dziedziczenia. Związek z kobietą zyskał na wartości, gdyż zawierając małżeństwo z nią, mężczyzna wiązał się także z jej ojcem, bratem, bratem ojca i jego ojcem – jednym słowem wchodziło się do rodziny, dzięki której można było pomnażać swój majątek, przekazywać go później swoim dzieciom, prawnym dziedzicom. Układ z rodziną żony musiał być przypieczętowany umową.

Dziś małżeństwo także jest umową, zawieraną w różnych formach w zależności od kultury, kraju czy religii. Choć nie tylko w religiach chrześcijańskich małżeństwo uważane jest za związek uświęcony przez Boga czy bóstwo, to nie wszystkie małżeństwa zawierane są w świątyniach. Przez wiele setek lat także w kościele katolickim małżeństw nie zawierano w kościele, a ślubów zaczęli kapłani udzielać dopiero w czasie gdy wprowadzono nakaz rejestrowania zawartych małżeństw. Początkowo ślub był skromną uroczystością, odbywającą się w kościelnej kruchcie i polegającą na wyznaniu chęci zwarcia małżeństwa przez narzeczonych i podpisaniu odpowiednich papierów. Z czasem ceremonia ślubna nabrała znaczenia, otoczono ją odpowiednią oprawą i poprowadzono młodych przed ołtarz.



Kolekcja 2018 Premiera

Od 4 listopada 2017 (sobota) można oglądać i przymierzać w naszym salonie w Krakowie suknie ślubne z kolekcji na rok 2018. Jak zwykle jest to szeroki wybór wzorów, zarówno klasycznych jak i nowoczesnych. Wszystkie suknie ślubne z tej jak i poprzednich kolekcji, są szyte na miarę, w komplecie z bolerkiem i welonem w jednej niesamowicie niskiej cenie! Piękne i tanie suknie ślubne z kolekcji na rok 2018



* * * * *

Suknie Ślubne - Kolekcja 2018

Katalog Sukien Ślubnych 2018



Ślubne rekordy

Ślubne rekordy. Kim była Najstarsza Panna Młoda i ile miała lat? Skąd pochodzi najmłodsza para młoda? Jaki był największy bukiet ślubny? Ile liczył najdłuższy welon i najdłuższy tren? Oraz wiele więcej ciekawostek...

Najstarsza Panna Młoda

Najstarsza Panna Młoda, Madeleine Francine, w chwili wypowiedzenia sakramentalnego TAK liczyła sobie prawie 93 lata, a jej wybranek, Francis Fernandez, miał wiosen 96. Para trafiła na karty Księgi Rekordów Guinnessa w 2002 roku.

Najstarszy drużba

Skoro już jesteśmy przy trochę starszej Młodej Parze, warto wspomnieć o Danielu Wilsonie Clement,  najstarszym drużbie, który pełnił swą powinność wieku 102 lat i 85 dni.

Najstarsza druhna

W kategorii drużbowania rekord Daniela bije jednak Edith Gulliford, druhna mająca 105 lat i 171 dni.

Najmłodsza Para Młoda

Rekord należy do małżonków z Bangladeszu, którzy chyba długo nie zdawali sobie sprawy z tego, że są małżeństwem. Ożeniono ich bowiem w wieku niemowlęcym. Panna Młoda miała 3 miesiące, Pan Młody 11 miesięcy. Ślub zawarto w celu pogodzenia dwóch zwaśnionych rodów.

Najwięcej druhen i drużbów
 
Rekord został pobity w 2013 roku przez Pannę Młodą z Sri Lanki, która na swym ślubie zgromadziła 126 druhen. 10 lat wcześniej rekord ustanowiła Christa Rasanayagam z 97 druhnami.

Największy bukiet

Choć  Christa Rasanayagam nie figuruje już w Księdze Rekordów jako posiadaczka największej ilości druhen, to jest ona zdobywczynią innego rekordu, mianowicie do niej należał największy bukiet świata. Największy bukiet ślubny bukiet świata zbudowany został z 1500 kwiatów, ważył 93 kilo i mierzył 60 m.

Najdłuższy welon

Najdłuższym welonem świata, wpisanym w 2009 roku do księgi Rekordów Guinnessa, jest welon Sandry Mechleb. Mierzył on ok. 3,5 km.

Najdłuższy tren

Najdłuższy tren sukni ślubnej mierzy 5 km. Suknię uszyło 10 niepełnosprawnych szwaczek z Dubaju. Był to projekt wykonany w ramach integracji osób niepełnosprawnych.

Wcześniej najdłuższym trenem dysponowała suknia ślubna 19 letniej Rumunki, Emmy. Tren jej sukni ślubnej miał długość 2.750 m. Choć Emma nie jest już rekordzistką, to jej tren zapadł w pamięć wszystkich mieszkańców Bukaresztu. W dniu swojego ślubu Emm przeleciała nad miastem w balonie, a jej tren powiewał nad miastem.

Największy tort ślubny

Największym tortem mogą pochwalić się nowożeńcy z 2004 roku. Składał się on z 4540 kilogramów biszkoptu i 2180 kilogramów kremu i polewy.

Najdroższy kawałek weselnego tortu

Najdroższy kawałek tortu sprzedano w 1998 roku za 29. 900 dolarów. Był to kawałek pochodzący z tortu, którym raczono się na weselu księcia i księżnej Windsoru w... 1937 roku.

Polski rekord – ślub pod wodą

W Księdze Rekordów Guinnessa znajdziemy kilku Polaków. Jednymi z nich są Ewa i Paweł Burkowscy z Zielonej Góry, Para Młoda, która sakramentalne TAK powiedziała sobie pod wodą. W podwodnym ślubie nowożeńcom towarzyszyło 303 osób, z czego 27 to goście weselni. Ślub trwał 25 minut i odbył się w 2011 roku.

Najbardziej medialny ślub

Nie tak dawny ślub księcia Wiliama i księżnej Kate zgromadził przed telewizorami 2 miliardy widzów. Milion osób towarzyszyło im pod pałacem Buckingham.

Do tej pory rekord należał do ojca księcia Wiliama, Karola. Ślub księżnej diany i księcia Karola przyciągnął przed odbiorniki 750 milionów ludzi w 74 krajach.

Najdroższy ślub

Mimo iż ślub dziedzica brytyjskiego tronu wygenerował koszty rzędu 30 milionów dolarów, to w obliczu rekordu z 2012 roku i kilku wcześniejszych, wydaje się być raczej skromną imprezą.

Pierwsze miejsce na podium należy do córki sułtana Brunei. Ślub i wesele księżniczki Hafizah Sururul Bolkiah kosztowały 400 mln dolarów.

Ślub azjatyckiej księżniczki pozbawił tytułu rekordzistów, wspomnianych wcześniej Dianę i Karola, których ślub kosztował 110 mln dolarów.

W tym miejscu warto wspomnieć też o poprzednich rekordzistach, którymi byli szejk Mohammed bin Rashid Al Maktoum i księżniczka Salama oraz  Vanisha Mittal i Amit Bhati.

Pierwsza para na swoje wesele wydała 100 mln dolarów. Goście weselni bawili się 7 dni na specjalnie dla tego celu zbudowanym stadionie.

Wesele Vanishy natomiast kosztowało 79 mln dolarów, trwało 6 dni i odbyło się w Wersalu.

* * * * *

Suknie Ślubne - Kolekcja 2018

Katalog Sukien Ślubnych 2018

Zobacz nasze Suknie Ślubne - Kolekcja 2017

Katalog Sukien Ślubnych 2017



Zapraszamy na Pokaz Sukien Ślubnych

Zapraszamy na pokaz naszych sukien ślubnych w dniu 1 października 2017 (niedziela) w ramach Targów Młodej Pary w Krakowie. Targi oraz nasz pokaz odbędą się w Hali EXPO Kraków na ul. Galicyjskiej 9 w godzinach: 10.00-17.00

Pokazy mody ślubnej Artystycznej Pracowni Krawieckiej Małgorzaty Obajtek odbędą się:
od godz. 12:00
od godz. 16:10





10 zasad wyboru sukni ślubnej

10 zasad wyboru sukni ślubnej. Każda Panna Młoda prędzej czy później staje przed nie lada dylematem, jakim jest wybór idealnej sukni ślubnej. Często jest tak, że gdzieś tam w marzeniach, na długo przed ślubem, widziała siebie tej jedynej, wymarzonej, ale gdy sen bliski jest już ziszczenia się, okazuje się, że takich wymarzonych jednak było więcej. Koniec końców, zanim marzenie się spełni, przyszła żona musi przejść istną drogę przez mękę.

Podpowiemy Wam, jak tę trudną drogę sobie nieco ułatwić.

1. Fason

Oczywistym jest, że priorytetem w tym przypadku są Twój wygląd oraz komfort, jaki suknia powinna Ci zapewnić.

Aby suknia naprawdę dodała Ci urody i sprawiła, że będziesz czuła się w niej wyśmienicie, musi być ona dobrana do Twojej figury. Jeśli nie masz figury modelki, nie próbuj wbijać się w fason syreny, który jak żaden inny eksponuje atuty kobiecej figury, ale też w bezlitosny sposób demaskuje wszystkie jej wady. Mając świadomość, że suknia bezwzględnie obnaża wszystko, to czego jednak wolałbyś nie pokazywać światu, nie będziesz czuła się w niej komfortowo.

2. Wygoda

Z suknią ślubną jest podobnie jak z garniturem dla Pana Młodego. Panowie noszący się na co dzień sportowo i zakładający garnitury tylko przy naprawdę wyjątkowych okazjach, zazwyczaj narzekają na niewygodę tego stroju, twierdząc, iż ogranicza im on ruchy i odbiera swobodę.

Często Panny Młode oczekują od ślubnej kreacji, poczucia absolutnego komfortu. Trzeba jednak wiedzieć, na co się decydujemy, gdyż suknia ślubna to nie wygodny dres, w którym biegasz na fitness. Musisz byś świadoma tego, że w chwili, gdy przywdziejesz swą ślubną kreację, nawet tę najwygodniejszą, to i tak nie będziesz miała takiej swobody ruchów, jak we wspomnianym dresie czy ulubionych dżinsach. Jeśli Twój wybór padł na princessę z szerokim kołem, wiedz, że owo koło, choć co prawda nie jest ze stali, to jednak może powodować pewien dyskomfort podczas siadania, wsiadania do samochodu czy w tańcu. Pamiętaj, że wąskie rękawki, nawet jeśli uszyte są z elastycznej koronki, pozostają wąskimi rękawkami, a koronka jest zdecydowanie delikatniejsza od dresówki.

4. Mierzenie

Choć coraz więcej kobiet zmaga się z nadprogramowymi kilogramami, to wciąż większość salonów ślubnych do przymiarek oferuje suknie w rozmiarach 38 lub 40. Nigdy nie mierz sukni za małej o trzy rozmiary i nie daj sobie wmówić, że jest to ok, gdyż taka suknia w żaden sposób nie odda tego, jak będziesz naprawdę wyglądała we właściwym rozmiarze. I tak naprawdę do samego końca nie będziesz wiedziała, czy jest to suknia, która zapewni Ci doskonały wygląd i dobre samopoczucie w ważnym dniu. Analogicznie suknia niedopasowana dla Ciebie rozmiarem może nie mieć okazji zaprezentować całej swej krasy i być może z tego właśnie powodu nie dostrzeżesz, że to jest właśnie ta kreacja, o jakiej zawsze marzyłaś.

Mierz jednorazowo co najwyżej trzy - cztery modele. Zbyt duża ilość sukni przymierzonych jednego dnia spowoduje, że w Twojej głowie zapanuje zamęt i sama już nie będziesz wiedziała, czego chcesz.

5. Doradcy

Wiele przyszłych Panien Młodych wyboru sukni dokonuje w otoczeniu całego sztabu doradców. Zdarza się, że ów sztab składa nawet z 6 osób. Należy pamiętać, że każda z tych osób ma inny gust i inaczej wizualizuje sobie Twoją ślubną kreację. Często te osoby widzą raczej swoją suknię niż Twoją, szczególnie jeśli sama jeszcze nie określiłaś, czego szukasz. Tak duże grono powoduje nie tylko zamęt w Twojej głowie, ale dezorganizuje też pracę osób zatrudnionych w salonach, a czasem przeszkadza to także innym klientom. W swoim własnym interesie powinnaś zdecydować się na jedną, góra dwie osoby do pomocy. Powinni być to ludzie znający na tyle Twoje potrzeby, aby potrafiły Ci dobrze doradzić. Pamiętaj też, że doradzający Ci pracownik salonu jest w tym przypadku najbardziej obiektywny, gdyż ubierał już wiele przyszłych oblubienic w najrozmaitsze suknie.

6. Budżet

Ślub i wesele to duże koszty, w które trzeba jeszcze wliczyć stroje Młodej Pary. Musisz zdecydować, ile chcesz przeznaczyć na ślubną kreację. Jeśli przeznaczasz na nią 2 tysiące zł, nie wchodź do salonów, w których ceny sukni zaczynają się od 3 tysięcy. Zacznij od tych dostępnych dla Twojej kieszeni. Trzeba również mieć na uwadze, że salon może odmówić Ci uszycia sukni skopiowanej jota w jotę z innego salonu, gdyż jest to niezgodne z prawem, przygotuj się więc na to, że trzeba go będzie nieco zmodyfikować. Musisz liczyć się także z tym, iż decydując się na tańszą kopię, decydujesz się również na tańsze tkaniny i dodatki – nie wymagaj więc aby suknia za 1300 zł, uszyta była z naturalnego jedwabiu, francuskich, ręcznie tkanych koronek i zdobiona oryginalnymi kamieniami Swarowskiego.

7. Dieta

Nie ma chyba takiej Panny Młodej, która przed ślubem nie podejmuje próby zrzucenia paru kilogramów i w związku z tym planem zamawia suknię ślubną mniejszą o dwa rozmiary. Niestety takich, którym realizacja planu udaje się w 100%, jest niewiele. Musisz realnie określić swoje możliwości, czy rzeczywiście jesteś zdeterminowana na tyle, aby zgubić te dwa rozmiary więcej, bo jeśli nie, to przy odbiorze sukni może pojawić się poważny problem.

8. Zakupy przez internet

Zakup sukni jest zakupem na tyle poważnym, że nigdy nie powinien być dokonywany drogą internetową. Sprawdza się to tylko pod warunkiem, że jesteś szczęściarą, zbudowaną dokładnie tak jak wymaga tego standardowa rozmiarówka. Ale takich kobiet jest znikoma ilość.

Zazwyczaj każda suknia zakupiona online wymaga poprawek i dopasowania. Często Panny Młode przychodzą do salonów z zapytaniem, czy można w nich dokonać przeróbek. Bardzo niewiele salonów decyduje się na tego typu zlecenia. Powodów jest kilka. W każdym salonie ślubnym terminy są zazwyczaj tak napięte, że nie ma czasu na przeróbki nie swojej produkcji, a bywa, że przeróbka jest skomplikowana i zabiera sporo czasu. Kolejnym powodem są koszty tego typu prac, gdyż wcale nie muszą być one małe.  

9. Bielizna

Bielizna to kolejny element układanki, bez której nie ma doskonałej sukni ślubnej. Gdy już wybierzesz swoją wymarzoną kreację, pamiętaj, aby na przymiarki zabierać także bieliznę, którą założysz na ślub i nie wbijaj się w wyszczuplający gorset, po tym, jak gotowa suknia wisi już w szafie, bo suknia może okazać się za szeroka.

10. Nie wymagaj cudów

Choć jako Panna Młoda jesteś oczywiście najważniejsza, pamiętaj, że niektóre cuda są ograniczone ludzkimi możliwościami oraz wytrzymałością materiału i nie wszystko da się zrobić. Szczególnie jeśli zamysł przerobienia modelu, np. doszycia rękawów przychodzi Ci do głowy w chwili, gdy suknia jest niemal gotowa do odbioru. Jasno sprecyzowana wizja sukni pozwoli Ci uniknąć nerwów i rozczarowań.






 

* * * * *

Zdjęcia, które przesyłają do nas Młode Pary
możecie obejrzeć na Facebooku



Poradnik dobrej żony

Poradnik dobrej żony. Droga Panno Młoda, oto za moment staniesz na ślubnym kobiercu i swemu ukochanemu będziesz ślubować miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz to, że nie opuścisz go aż do śmierci. Jesteś pewna, że to mężczyzna Twojego życia, ten jedyny, że go kochasz i chcesz z nim spędzić resztę swojego życia. Ale czy jesteś pewna, że będziesz dobrą żoną? Czy wiesz jak nią być?

Od wieków przed kobietami stało nie lada wyzwanie – bycie dobrą żoną. Na przestrzeni dziejów obraz dobrej zony i małżeństwa przechodził wiele ewolucji i poprawek.

A jak przedstawiała się rola kobiety w małżeństwie w drugiej dekadzie XIX wieku?

Klementyna Hoffmanowa urodziła się w 1798 roku. Była ona pierwszą kobietą w Polsce utrzymującą się z pisarstwa; była prozaiczką, edytorką i pedagogiem. Napisała kilka powieści dla dorosłych i kilkadziesiąt opowiadań dla dzieci.

Jednym w kilku powodów, dla których nie odeszła w niepamięć, jest jej poradnik dla młodych dziewcząt na wydaniu pt. Pamiątka po dobrej matce, czyli ostatnie jej rady dla córki. Poradnik został wydany w 1819, jego wznowienia miały miejsce w latach 1824 i 1833. Poradnik był jej debiutem pisarskim i z marszu podbił serca młodych dziewcząt, które zaczytywały się w nim niczym współczesne kobiety w 50 twarzach Greya. Popularność tej publikacji trwała jeszcze dobre 50 lat po śmierci Hoffmanowej, która zmarła w wieku 47 lat na raka piersi.

Nasza autorka feministką nie była, to pewne.

Znieść nie mogę, kiedy się głos iaki nierozsądny odezwie i twierdzi: że źle, iż kobiety są w tak szczupłym podług niego zamknięte obrębie. Iego zdaniem, równe mężczyznom powinny posiadać nauki, do rządu należeć, ledwie że pierwsze piastować urzędy, i chyba nie bydź kobietami (…) Ach! iak okropnie błądzi kobieta która więcey chce bydź nad to, na co ią Bóg przeznaczył!

1. Rola żony w małżeńskim stadle jest niezmiernie istotna. Żona bowiem służy do tego, aby miły spoczynek gotować Mężowi po pracy, i uprzyiemniać tkliwą miłością czarne niekiedy pasmo dni życia iego.

2. Żona dobra to żona czynna, zawsze zajęta, zapracowana. Tylko wypełniając obowiązki, do których jest przeznaczona kobieta może czuć się szczęśliwa, spełniona być chluba Męża, dzieci i rodziny.

… niewiasta bowiem, która domowemi zatrudnieniami, i igłą nigdy się nie zabawiła, choćby wiele świata posiadała, nie dopełni przeznaczenia swego (…). Im więcey w tey mierze zna i umie (prac domowych i gospodarskich), tym szacunku godnieysza, tym iest szczęśliwsza.

3. Małżeństwo dla kobiety jest wielkim szczęściem: Brzydka, ale skromna Karolina została wybrana przez jednego z byłych amantów swojej pięknej, ale dumnej siostry i wyjechała z małżonkiem do jego dóbr : Tam wiedzie życie szczęśliwe, niewypowiedzianie wdzięczna małżonkowi swemu, zawsze iey się zdaje, że nie dosyć go uwielbia i kocha; iego szczęściem tylko zaięta, słucha go ślepo, idzie zawsze za iego radami (…) a Paulina (siostra) dotychczas iest panną...

4. Kobieta przeznaczona jest do uległości i poddaństwa, i nie powinna się o to kłócić z wolą Bożą; Niewiasta ulegać umieiąca na zawsze szczęśliwą i kochaną zostanie(…)świata, i przystoiności iest niewolnicą, i uległa być musi. Mężczyźni na tyle sobie pozwalaią, dla kobiet zaś tak są surowi! nie trapmy się iednak (…) słabość nasza przeszkodą iest do doskonałości.

Mimo moralizatorskiego tonu z kart poradnika Hoffmanowej wyłania się cała smutna prawda o pozycji kobiety w początkach XIX wieku. Autorka zdaje się być pogodzona z losem, pisze o tym, że kobiety od pieluch niemal wychowywane są w poddaństwie najpierw względem rodziców, później rolę panów przejmują ich mężowie.

Przestrzega także młode panny przed tym, aby były ostrożne, gdyż miłość czasem jest kwiatami wzbogacana i miłym obyciem lubego, dlatego tak trudno pojąć młodej dziewczynie wychodzącej za mąż, że ów miły mężczyzna po ślubie z lubego zmieni się w jej pana. Po lekturze poradnika można dojść do wniosku, iż autorka tak naprawdę, być może zupełnie nieświadomie, nie tyle daje rady jak być szczęśliwą w związku małżeńskim, ile radzi ja w nim przetrwać i nie zwariować.

A co dziś znaczy być dobrą żoną? Czy współczesna kobieta ma jakiś skuteczny przepis na szczęśliwe małżeńskie pożycie?

 

* * * * *

Zdjęcia, które przesyłają do nas Młode Pary
możecie obejrzeć na Facebooku



Niezbędnik Panny Młodej

Niezbędnik Panny Młodej. Suknia od tygodni wisi w szafie, nowe buty czekają w białym kartonie, garnitur i buty przyszłego męża także gotowe, zaproszenia wysłane, menu przygotowane, wszystko dopięte na ostatni guzik. Masz wrażenie, że kontrolujesz wszystko i nic nieprzewidzianego nie może się wydarzyć. Niestety nieprzewidziane wypadki mają to do siebie, że są nieprzewidziane i nikt nie ujmuje ich w swoich planach. A zdarzyć może się niemal wszystko. Dlatego przezorny zawsze zabezpieczony.

1. Igła, nici, agrafki

Mimo iż suknia i garnitur były mierzone kilkakrotnie, to jednak zawsze może się zdarzyć, że w ostatniej chwili odpadnie guzik, naderwie się koronka w trenie czy puści jakiś szew. Warto się zabezpieczyć i przygotować sobie maleńki zestaw złożony z igły, małych nożyczek, nici białej i czarnej oraz kilku agrafek, które mogą uchronić przed katastrofą.

2.  Plastry

Choć buty do ślubu mogły być mierzone kilkanaście razy, podczas ślubu mogą nas zacząć obcierać do bólu. Dlaczego może się tak zdarzyć? Dzień ślubu to dzień ogromnego szczęścia, ale i potężnego stresu. Z powodu stresu, upału czy niewłaściwej diety przedślubnej może zatrzymać się woda w organizmie i nogi mogą zwyczajnie spuchnąć, a wygodne zdawałoby się buty, mogą stać się za ciasne. Dlatego warto mieć przy sobie małą paczuszkę z plasterkami.

Nic też nie rozprasza tak bardzo, jak ból. Ból głowy spowodowany stresem i emocjami, ból nóg, jeśli nie jesteś przyzwyczajona do spędzania kilku godzin w butach na wysokich obcasach – watro apteczkę wzbogacić także o łagodne leki przeciwbólowe.

3. Zapasowe buty

Nowe buty mogą powodować taki dyskomfort i ból, że nie pomogą ani plastry, ani leki, weź więc ze sobą zapasowe, wygodne buty, który założysz w sytuacji, gdy powyższe zabezpieczenia zawiodą.

4. Dezodorant

Malutki dezodorant także może okazać się przydatny w dzień ślubu. Pamiętajmy, że stres i ogrom emocji, jaki towarzyszy temu wydarzeniu może spowodować wiele różnych, nieznanych nam wcześniej reakcji organizmu, z nadmiernym poceniem się włącznie. Pocenie się i związane z tym poczucie dyskomfortu może skutecznie pozbawić dzień ślubu uroku.

5. Lakier bezbarwny

Na każdej imprezie warto mieć ze sobą zapasowe rajstopy, które będą naszym zabezpieczeniem na wypadek puszczenia oczka. Jeśli jednak zapomniałaś o nich w dniu ślubu czy nie chcesz się motać z suknią ślubną i zmieniać ich w szybkim tempie, zaopatrz swój niezbędnik w bezbarwny lakier do paznokci, który powstrzyma katastrofę i lecące oczka w rajstopach.

6. Szminka, puder, lusterko

Stoisz przed kościołem, witasz gości i zastanawiasz się, czy nie starła ci się szminka z ust, nos nie błyszczy zbytnio i denerwujesz się, bo nie możesz nic z tym zrobić. Maleńkie lusterko, bądź szminka w etui zmieszczą się w kieszeni garnituru przyszłego męża. Przydadzą się także bibułki matujące, które również upchniesz bez szkody dla wizerunku małżonka w kieszeni jego garnituru.

7. Wkładki higieniczne, tampony

Wspomniany już wcześniej stres może spowodować, że reakcje naszego organizmu staną się nienaturalne. Warto wobec tego zabezpieczyć się i przed takimi niespodziankami jak plamienia czy nawet nieterminowa miesiączka.

8. Lakier do włosów, wsuwki

Mimo iż przesiedziałaś u fryzjera kilka godzin to i tak może się zdarzyć, że misterna fryzura zacznie się rozpadać. Pogoda, nadmierne pocenie się czy skoczne tańce nie są bez znaczenia dla fryzury. To również należy przewidzieć podczas pakowania ślubnego niezbędnika.

Zastanawiasz się zapewne, gdzie niby miałabyś pomieścić te wszystkie rzeczy? Obecnie można zakupić zestawy podróżne wszelkich kosmetyków, zatem nawet lakier do włosów czy dezodorant można dostać w malutkich buteleczkach. Choć Panna Młoda zazwyczaj nie posiada torebki, to zawsze takową ma mama, teściowa, siostra czy najbliższa przyjaciółka, a wiadomo, że te kobiety zawsze są najbliżej Młodej Pary. Można skorzystać z ich uprzejmości i przechować to w ich torebkach.

 

* * * * *

Zdjęcia, które przesyłają do nas Młode Pary
możecie obejrzeć na Facebooku



5 błędów popełnianych przez Panny Młode

5 błędów popełnianych przez Panny Młode. Każda kobieta marzy o ślubie jak z bajki. O tym, że będzie tego dnia wyglądała zjawiskowo, a jej ślub i wesele zapadną w pamięci gości na zawsze. Zdarza się, że wesele zapada w pamięć, ale nie tak jakby tego chciała główna bohaterka. Co jest nie tak?

1. Źle wybrana suknia ślubna.

Naturalne jest, że każda przyszła Panna Młoda zabiera się za wybór sukni od razu po oświadczynach, a czasem nawet wcześniej. Biega po rozmaitych salonach, zaczytuje się w ślubnych czasopismach, ogląda wzory, przymierza, wybiera, przebiera. Błędem jednak jest wybór sukni ślubnej przed wyborem miejsca ślubu, jak i samego terminu. Bywa, że suknia jest zupełnie niedostosowana do miejsca i pory roku. Bywa, że jest niewygodna i męczysz się w niej całą noc. Bywa, że sala weselna jest niewielka, a suknia ślubna posiada długi tren, którego nie da się odczepić, i który w końcowym efekcie nie zdobi, a jedynie przeszkadza. Równie źle na małej sali wygląda Panna Młoda w ogromnej sukni typu princessa, która wizualnie zajmuje cały parkiet do tańca. Pamiętaj, że suknia ślubna musi być nie tylko piękna, ale też funkcjonalna.

Zanim więc wybierzesz suknię, obejrzyj salę w domu weselnym, wybierz i zarezerwuj termin, bo pora roku także powinna być brana pod uwagę przy doborze sukni ślubnej. I oczywiście zawsze wybieraj suknię ślubną dostosowaną krojem do typu sylwetki, bo powinnaś w niej wyglądać zjawiskowo, a nie śmiesznie.

2. Skupiasz się tylko na sobie.

Wiele przyszłych Panien Młodych, zaaferowanych organizacją wesela, zapomina o bożym świecie, gdyż ślub i wesele urastają w ich umyśle do rangi spotkania na szczycie organizacji międzynarodowych. Chodzą podenerwowane i rozdrażnione, a ich nastrój odbija się na relacjach z bliskimi. Pamiętaj, że w całym tym przedsięwzięciu, jakim jest ślub  i wesele, najważniejsze jest tak naprawdę Wasze dalsze, wspólne życie. Ślub i wesele to nie tylko Ty, Twoja suknia ślubna i wizytówki na weselnych stołach czy białe gołębie. To także Twój przyszły mąż, który być może ma zupełnie inną wizję wesela, to również weselni goście, którymi trzeba się zająć, to Twoi przyjaciele, których być może zaczynasz już zbytnio gnębić i zanudzać. Choć Twoje przyjaciółki z pewnością życzą Wam jak najlepiej, i zapewne rozumieją Twoje podekscytowanie i z pewnością angażują się w pomoc, to pamiętaj, że nie jesteś pępkiem świata, że każda z nich ma też swoje życie, swoje radości i swoje problemy, nie wymagaj od nich więcej, niż mogą zrobić.  

3. Nie skupiasz się na sobie.

Standardowo, gdy rodzina i przyjaciele dowiadują się o Waszym ślubie, to od razu też okazuje się, że każdy ma nie tylko masę pomysłów, ale i interesów do ubicia czy długów do spłacenia. Mama chce, abyś na wesele zaprosiła kuzynkę Basię, bo Twoi rodzice byli zaproszeni na ślub jej syna i wypada się odwdzięczyć tym samym. 14 letnia bratanica od tygodnia ma już chłopaka i koniecznie chce z nim przyjść na Twoje wesele, a Kaśka ma do Ciebie pretensje, że to Ankę poprosiłaś o to, aby była Twoją druhną. Jeszcze ktoś inny, w mniej lub bardziej zawoalowany sposób, próbuje wymóc na Tobie zaproszenie na wesele. W takich przypadkach musisz wykazać się asertywnością. Nie musisz zapraszać na swój ślub nielubianych kuzynów czy nachalnych kolegów z pracy, nie masz obowiązku zapraszać nieletniej nastolatki z osobą towarzyszącą ani tłumaczyć się komukolwiek z wyboru drużbów. To Twoje wesele i Ty decydujesz.

4. Nie zadbałaś o gości.

Gości, których chcesz zaprosić, należy zawiadomić o ślubie odpowiednio wcześniej. Najlepiej jest, jeśli Ty i Twój przyszły mąż znajdziecie czas, aby osobiście wręczyć zaproszenia gościom. Oczywiście, jeśli zapraszasz osoby mieszkające na drugim końcu Polski lub za granicą, zaproszenia trzeba wysłać z większym wyprzedzeniem, tak aby dotarły najpóźniej na dwa miesiące przed planowanym terminem ślubu. Nie myśl, że jeśli zapowiesz wszystkim wkoło, iż za pół roku wychodzisz za mąż, każdy automatycznie zacznie załatwiać sobie urlop na ten czas. Zaproszenie musi być oficjalne.

Zapraszając gości musisz liczyć się także z tym, że ci, którzy przybędą z daleka, muszą mieć gdzie się przespać oraz czym dojechać z kościoła na salę weselną. W ostatnim czasie większość domów weselnych rozszerzyła swą działalność o działalność hotelową. Oferują więc pokoje dla gości, ale ceny za noc są w nich zazwyczaj powalające. Naciąganie ludzi na dodatkowe koszty jest w złym tonie, nie zdziw się więc, jeśli goście, którzy będą musieli za dwie doby w hotelu zapłacić więcej niż Ty za tzw. talerzyk, nie skorzystają z Twojego zaproszenia. Warto zatem nocleg dla gości po prostu wliczyć w koszty wesela, warto też w tym celu poszukać jakichś tańszych noclegów, choćby w bursie szkolnej, hotelu pracowniczym czy hostelu.

5. Eksperymentujesz.

Nigdy nie chodziłaś do solarium, ale na cztery dni przed ślubem przyszło ci do głowy, że jednak fajnie byłoby skontrastować biel sukni ślubnej z migdałową skórą? Cztery dni to stanowczo zbyt mało czasu nie tylko na uzyskanie ładnej opalenizny, ale przede wszystkim zbyt mało, aby skora zdążyła się przygotować na palące promieniowanie. Przygodę z solarium należy rozpoczynać przynajmniej od 5 minut co dwa- trzy dni. Dopiero po jakimś tygodniu można zdecydować się 10 minut pod lampą turbo (co zresztą także nie jest wskazane). Często jednak jest tak, że Panna Młoda chce się szybko opalić, wpada więc na solarium dzień przed ślubem i zamyka się w kapsule na 10 minut. Wychodzi z niej czerwona jak burak, z maksymalnie wysuszoną skóra, a nierzadko też z poparzeniami.

Wymyśliłaś sobie, że makijaż do ślubu zrobisz sobie sama, przecież codziennie robisz sobie kreskę eye-linerem więc wykonanie smokey eye to żadna filozofia? Siadasz więc trzy godziny przed ślubem przed lustrem i albo po chwili wyglądasz niczym dopiero wampir z makijażem niezmywanym od 200 lat, albo spływa on z Twojej twarzy  już w po godzinie. Podobnie jest z fryzurą, która trzeba dopasować do twarzy, sukni i welonu. Tak samo rzecz ma się z odchudzaniem tuż przed weselem.

Nie eksperymentuj, zacznij wszystko odpowiednio wcześniej.

 

* * * * *

Zdjęcia, które przesyłają do nas Młode Pary
możecie obejrzeć na Facebooku



162 suknie dla André Rieu

Koncertowe suknie ślubne. Holender André Léon Marie Nicolas Rieu od dziecka fascynował się muzyką orkiestrową i już w wieku 5 lat rozpoczął naukę gry na skrzypcach. Z pewnością jego pasję podsycał fakt, iż jego ojciec był dyrygentem Orkiestry Symfonicznej. On sam w 1987 roku założył Orkiestrę Johanna Straussa, która dziś liczy ponad 100 członków.



André Rieu znany jest poczucia humoru i niekonwencjonalnego podejścia do muzyki klasycznej, którą on sam uznaje za muzykę rozrywkową. Na koncertach, obok klasyków muzyki poważnej, usłyszeć można przeboje operetkowe, musicalowe, muzykę filmową i ludową, uatrakcyjnione  dźwiękami kowalskich młotów czy wystrzałów rewolwerowych. Jego koncerty cechują się niesamowitą energią, a sam Rieu zachęca publiczność do wspólnego śpiewu i tańca. Taka promocja muzyki klasycznej przyciąga na koncerty nie tylko rzesze melomanów, ale też ludzi, którzy fanami tego gatunku muzycznego na co dzień nie są. Każdy koncert Orkiestry Johanna Straussa jest niezapomnianym wydarzeniem, pełnym pozytywnej energii i doskonałej zabawy.

Czytaj więcej: 162 suknie dla André Rieu



Kilka wybranych sukni ślubnych z kolekcji 2017 (cz.2)

Prezentujemy kilka wybranych sukni ślubnych z kolekcji na rok 2017, w której znajduje się ponad 60 nowych wzorów zarówno klasycznych jak i nowoczesnych. Każda panna młoda znajdzie tutaj taką suknię ślubną, w jakiej z wielką przyjemnością będzie stąpać po ślubnym kobiercu... Oto przed Wami część kolekcji...

Czytaj więcej: Kilka wybranych sukni ślubnych z kolekcji 2017 (cz.2)



Fit Panna Młoda cz.2

W poprzedniej części artykułu zapoznaliśmy się z mitami na temat odchudzania. W tej chcemy ułatwić naszym Pannom Młodym skuteczne odchudzanie oraz utrzymanie szczupłej sylwetki na stałe.

Na początek trzeba z całą mocą podkreślić, że albo coś robimy porządnie, albo szybko. Szybko nigdy nie będzie dobrze i trzeba się z tym pogodzić. Szybkie chudnięcie, nie dość, że nie zawsze jest skuteczne to zawsze kończy się efektem jo-jo. Tak długo jak dieta będzie traktowana jako tymczasowa zmiana, i przez cały czas jej trwania będziesz marzyła o ukochanym pączku czy zakazanej pizzy, niestety sukces będzie także tymczasowy.

Czytaj więcej: Fit Panna Młoda cz.2



Fit Panna Młoda

Fit Panna Młoda. Każda kobieta chce być piękna, zgrabna i skupiać na sobie wzrok wszystkich. Pragnienie to jest szczególnie silne gdy kobieta jest przyszłą Panną Młodą i planuje zakup sukni ślubnej.

Ponad połowa kobiet zaczyna odchudzać się od chwili zaręczyn. I ponad połowie z tej połowy nie udaje się osiągnąć wyznaczonego celu. Jak przygotować się do ślubu aby gubienie kilogramów nie stało się dręczącą za dnia i nocą zmorą i oczywiście aby wyglądać tak jak sobie to zaplanowałyście?

Oto kilka porad, które być może, pomogą Wam wytrwać w postanowieniu i przybliżą Was do wymarzonej sylwetki.

Czytaj więcej: Fit Panna Młoda

Podkategorie


Podobają ci się nasze suknie ślubne? Daj nam plusika!

Aktualności i wydarzenia

Najpopularniejsze Suknie Ślubne z naszej kolekcji na rok 2017

Najpopularniejsze Suknie Ślubne z naszej kolekcji na rok 2016

Kraków, tu jesteśmy...

Artystyczna Pracownia Krawiecka Małgorzaty Obajtek projektuje i szyje suknie ślubne dla przyszłych panien młodych. Wieloletnie doświadczenie na rynku mody ślubnej oraz wzbogacające rozmowy z klientkami zaowocowały doskonałym rozpoznaniem gustów, a przede wszystkim szczególnym wyczuleniem na indywidualne potrzeby. Dzięki temu z ogromną przyjemnością i obustronną satysfakcją skupiamy się na Twoich - przyszła Panno Młoda - marzeniach.

Dołącz do nas!

Nie trzeba się umawiać telefonicznie - po prostu przyjdź do nas w godzinach otwarcia

Opinie na nasz temat
zobacz jak nas oceniają inni
icostars

Szyłaś u nas suknie ślubną?
icoheart

Podobają ci się nasze suknie ślubne? Daj nam plusika!

Salon w Krakowie
ul. św. Filipa 13
Kraków

tel. kom. 512 142 739

Pn-Pt: 10:00 - 18:00
Sob: 9:00 - 15:00